Najbardziej znienawidzone lektury, czyli moje The Worst of
Wiadomo, lektury z jakiegoś powodu trafiły do kanonu. Nie muszą się podobać, ale trzeba i wypada znać, nawet jeśli część z nich jest zbyt trudna w odbiorze dla przeciętnego ucznia, odpowiedniejsza raczej dla dorosłego, dojrzałego czytelnika. Na szczęście, zdecydowana większość lektur przypadła mi do gustu już w czasach szkolnych, w niektórych się wręcz zakochałam i wciąż lubię do nich wracać; niektóre w pełni zrozumiałam i doceniłam dopiero po latach. Były jednak i takie, przez które cierpiałam męki niemal piekielne, nie spałam po nocach próbując przez nie przebrnąć i do dziś nie jestem w stanie się do nich przekonać.
Poniżej przedstawiam moje osobiste szkolne koszmarki, kolejność przypadkowa.
