Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lutego 2013

"Christine", reż. John Carpenter

Christine

Samochód-zabójca raz jeszcze


Po przeczytaniu Christine Stephena Kinga, naturalną rzeczy koleją naszła mnie ochota na ekranizację. Tym większa, że film zaczął powstawać jeszcze przed ukazaniem się książki, a nawet przed jej ukończeniem, co nie zdarza się często. Po seansie mam jednak problem z oce, bo w moim odczuciu film nie dość, że nie jest lepszy od swojego powieściowego pierwowzoru (zresztą zdziwiłabym się, gdyby było inaczej), to nawet nie zbliżył się do jego poziomu. Aby moja ocena była jak najbardziej obiektywna, postanowiłam spojrzeć na obraz Carpentera na dwa sposoby: jak na całkowicie samodzielne dzieło oraz jak na ekranizację książki.

czwartek, 31 stycznia 2013

"Christine", Stephen King

Christine, Stephen King

Motoryzacyjna zgroza


Choć Kinga na ogół czczę i wielbię całą duszą (z nielicznymi wyjątkami), wahałam się, czy sięgnąć po Christine. Pomysł uczynienia z samochodu krwiożerczej bestii jest dość ryzykowny i wydawało mi się, że przy takim temacie po prostu nie można uniknąć popadnięcia w kicz i śmieszność. W dodatku miałam już za sobą inną książkę tego pisarza z demonicznym autem w roli głównej, która okazała się kompletną pomyłką (Buick 8, tragedia). Mimo to, przeczytałam Christine. I okazało się, że moje obawy były całkowicie chybione.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...